• Stwórz swój własny network
    Nasz network ma już 1907 twórców internetu
    Logowanie

    Error message here!

    Error message here!

    Resetuj hasło

    Stwórz swój własny network
    Nasz network ma już 1907 twórców internetu
    Rejestracja

    Podaj adres e-mail, aby zresetować hasło.

    Resetuj hasło

    Powrót

    Close
    views Wyświetlenia profilu 586

    Bariera pierwszego razu.


    Kiedyś w liceum jak grałem w piłkę. Miałem wtedy takiego młodego trenera, który powiedział fajną rzecz o barierze pierwszego razu. Zakrzywia ona obraz matematyki, bo mniej więcej ma taką moc, że jeden jest większe od stu.

    A działa to mniej więcej tak: Weźmy na przykład palenie papierosów.
    Wypalisz dziesięć, czy tysiąc fajek, mało co to zmienia, wiesz jak to smakuje, jak to się robi(pomijam stan zdrowia i wprawę, chodzi stricte o doznania).
    Ale jeśli nigdy nie spróbujesz, nawet nie weźmiesz do ust, nie wiesz o czym mówisz. Możesz sobie wyobrazić, ale nic więcej. Tak samo jest z innymi rzeczami np. jabłko.
    Zjesz kilo czy tonę, bez różnicy (pomijam sraczkę przy tak dużej ilości), ale jeśli nigdy nie miałeś nawet kęsa w ustach, koniec tematu.


    Oczywiście kwestia pierwszego razu ma nauczyć Cię omijania zła. Żyj tak, żebyś mógł powiedzieć sobie, ja nigdy nie widziałem szluga,skręta, kreski na oczy.
    Jednak ta bariera ma bliskiego sąsiada z którym wzajemnie chcą się pozabijać. Jest to „zakazany owoc”.
    Kuszący nas, szepcący: Dasz Radę! ... przecież się nie uzależnisz. Masz tylko jedno życie i nigdy nie spróbujesz zioła?
    Skusisz się, łamiesz tytułową restrykcję. Choćbyś już nigdy więcej nie zapalił, wiesz jak to smakuje. Jeśli ktoś zapyta, miałeś do czynienia z marihuaną? Odpowiedź brzmi tak. Czasu nie cofniesz, nie wymażesz zdarzenia z pamięci a jeśli się nie przyznasz, skłamiesz.


    Podchodzę do życia z umiarem, wszystko jest dla ludzi,w granicach rozsądku,ale jest. Jednakże ilu przegranych ćpunków, pod sklepem z dopalaczami, też tak sobie kiedyś powtarzało ?