• Stwórz swój własny network
    Nasz network ma już 1910 twórców internetu
    Logowanie

    Error message here!

    Error message here!

    Resetuj hasło

    Stwórz swój własny network
    Nasz network ma już 1910 twórców internetu
    Rejestracja

    Podaj adres e-mail, aby zresetować hasło.

    Resetuj hasło

    Powrót

    Close
    views Wyświetlenia profilu 759

    ŻONA XXI WIEKU


    Mam na moim prywatnym instagramie wielu znajomych. Ludzi którzy są mi bliscy, ale są też tacy których widziałem ostatni raz, ze cztery lata temu. Obserwujemy się wzajemnie i przez media społecznościowe, wiemy co się u Nas dzieje. O mnie wiedzą mniej, bo mało co dodaje. Ja o nich wiem bardzo dużo. Gdzie byli, gdzie są obecnie, co jedzą, w co są ubrani. Już kiedyś o czymś takim pisałem. Dzisiaj w inny deseń.


    W żony XXI wieku. Wielu z moich znajomych bierze śluby, wychodzi za mąż, żeni się. Uwielbiam obserwować cały dzień przyszłej panny młodej. Rano fotka w lustrze, w trakcie przygotowań. U fryzjera, albo akurat robiony jest make-up. Zdjęcie paznokci. Poszczególne zdjęcia garderoby. Zdjęcie kwiatów i Moeta. Generalnie sfotografowany cały dzień, aż do ceremonii. Później przerwa, bo ceremonię nagrywają koleżanki. Jeszcze, moi kochani, jeszcze. Czekam, jak to się zmieni. Ksiądz powie, a teraz świadkowa poda Ajfona Pannie Młodej, i będą nagrywane snapy z ceremonii zaślubin. No to już abstrakcja ja wiem. Ksiądz by czegoś takiego nie powiedział. Widzę jednak oczami wyobraźni, jak dzieje się to bez jego pozwolenia.


    Młoda zaciąga kiecę i z podwiązki wyciąga telefon. Mówi kwestię, po czym prosi, czy możemy się cofnąć troszkę wstecz, bo nie zauważyła, że skończyło się story i ucięło Jej przemowę. A tak być nie może, to nie wygląda profesjonalnie, jakiś strzępek. Później boomerang, jak Młody nakłada obrączkę na paluszek swojej żony. Lewo, prawo, lewo, prawo, posuwa się złoty pierścień. Wracając do rzeczywistości, bo póki co jeszcze żadna się nie odważyła wyjąć telefonu, snapy z wesela. Tu jakaś nóżka w pończoszkach, tam filmik jak się bawią i śpiewają? Po chuj ten kamerzysta?


    Niedawno, zawód fotografa wybił się na wyżyny, pojawiło się wielu młodych artystów, wykonujących ten zawód. To się zaraz skończy, macie pecha. Przecież każdy gość włącznie z młodymi, sam nagra wszystko od A do Z. Porozsyłają sobie na messengerze, za free i gitara. Ja się tak w ogóle zastanawiam, po co brać telefon na własny ślub? Mi by to do głowy nie przyszło. Po co mi On na własnym weselu? Będę pisał z kimś sms-y, np. z kochanką? Będę prowadził jakieś ważne rozmowy biznesowe? „ ...Taaa, kurwa zapomniałem, już jadę. Kochani muszę Was przeprosić na jakieś dwie godzinki”. Chyba, że mam nieślubne dziecko i zostało w domu z opiekunką, wtedy warto być pod stałym dostępem telefonicznym.


    Ja mówię od razu, żeby nie było zdziwienia. Jak na moim weselu ktokolwiek wyjmie telefon, i zacznie coś nagrywać wymierzając w kogokolwiek komórką, od razu napierdalam go w łeb i wyrzucam z imprezy. Nie ważne czy to przyjaciel, czy ktoś z rodziny, czy nie wiem skąd. Ładuję go prosto w ryj, za drzwi i po imprezie. Nie wiem jak można nie wyczuwać, że takie zachowanie jest żałosne.


    Impreza rodzinna, nagrana babcia, rodzice, jakieś wujostwo, wszyscy śpiewają sto lat, a Ty stoisz i „skanujesz” każdego po kolei po ryju. To też jest wina ludzi starszych od Nas. Jak ja bym coś takiego zrobił, to mój Ojciec samym spojrzeniem schowałby mi ten telefon do kieszeni.
    To co się wyrabia w dzisiejszych czasach, to jest straszne. Jak te zdjęcia pięciu lasek, stojących w lustrze i trzymających telefon na wysokości twarzy. Pięć figur, z zakrytą telefonem twarzą. Co to ma być? One udają że są smartfonami, czy jak?


    Nie bądź żoną XXI wieku, bądź normalna. Teoretycznie apel błahy, ale czy jednak możliwy do zrealizowania w dzisiejszych czasach?